CRPS a Sprawa Polska

Z punktu widzenia rodzica ….

Podobno w ochronie zdrowia jest dobrze. Szczególnie w leczeniu chorób przewlekłych a rząd troszczy się o niepełnosprawnych. 

Przykład dzisiejszy. Moja córka (lat 16) cierpi na CRPS. W naszym przypadku oznacza to trwałą deformację stopy (nienaturalne wygięcie) i ból neuropatyczny, który wymaga stosowania opioidów. Dziecko w tym roku miało nieobecności w szkole na poziomie 45%. W tym czasie była zmuszona do korzystania z pomocy lekarskiej. Zgodnie z sugestiami złożyłem w dniu 19 lutego br wniosek do Powiatowego Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności wniosek wraz z dokumentem przygotowanym przez lekarza wg. Standardu ZUS. W dniu dzisiejszym (25.02) otrzymaliśmy listem zwykłym pismo z „zawiadomieniem”, że do dnia 28 lutego musimy uzupełnić:

  1. uwierzytelnionej kopii kartoteki z poradni ortopedycznej z milionem pieczęci i podpisów,
  2. uwierzytelnionej kopii kartoteki z poradni rehabilitacyjnej, mimo, iż moja córka korzystała z leczenia szpitalnego i w poradni ortopedycznej, w których potwierdzono brak możliwości rehabilitacji
  3. uwierzytelnionych kopii kart leczenia szpitalnego, w tym ze szpitali zagranicznych.

Jeśli tego nie zrobimy to, wniosek zostanie pozostawiony bez rozpatrzenia.

Tak….. muszę odreagować. Zastanawiałem się nad użyciem wielopiętrowych przekleństw, z wyzwiskami do 10 pokoleń wstecz ale to by chyba i tak nic nie dało. Dobra, że nie musi się z tym borykać moja córka (która jest w zasadzie niepełnosprawna) tylko ja, jeszcze zdrowy na ciele, ale zirytować na maksa. Zapytam się retorycznie, jak do Ku…. Nędzy osoba niepełnosprawna ma załatwić w ciągu 3 dni dokumenty, które można uzyskać w czasie wizyty lekarskiej, na którą czeka się tydzień???????  

Moja odpowiedź – poszła skarga do Rzecznika Praw Pacjenta oraz rozpoczynamy batalię prawną. Najwidoczniej system ochrony zdrowia ma za dużo kasy….